Miałem to opublikować kilka miesięcy temu. Mea culpa.
W amerykańskim piśmie „Chronicle” natknąłem się na ciekawy artykuł dotyczący hinduskiej emigracji do Stanów Zjednoczonych.
Hindusów jest już w USA ponad 5 milionów. W ciągu kilkunastu lat ich liczba wzrosła o 60%.
Według propagandy mają mają być super inteligentni i mieć niesamowite zdolności matematyczne. Mocno się zawiodłem czytając wpis jednej z ciekawszych postaci w Partii Republikańskiej pana Viveka Ramaswamy. Polityk stwierdził, że generalnie Hindusi są mądrzejsi a Amerykanie to imbecyle. Choć nie wszystko co napisał było bzdurą od pierwszoligowego polityka wymagałbym nieco więcej dyplomacji i lojalności do kraju w którym mieszka. Tu wyraźnie mamy typowo hinduską wspólnotę koloru skóry.
Bardzo mocno imigrację z Indii popiera też Elon Musk a każdego kto ma inne zdanie wyzywa od rasistów.
Hindusi mieli już w zasadzie opanować dolinę krzemową. Wszystko oczywiście przez ich wybitne zdolności.
Jak jednak jest w praktyce?
Okazuje się, że są na trzecim miejscu jeśli chodzi o nacje nielegalnie dostające się do USA. Zaraz po przyjeździe nawet jeśli mają wizy krótkoterminowe starają się ściągnąć jak najwięcej członków rodziny. Popularne są poradniki jak zostać w USA. Gdy zawiodą wszelkie sposoby Hindusi radzą po prostu poślubić Amerykanina/Amerykankę. Stosują więc w Ameryce dokładnie te same triki, które stosują w Wielkiej Brytanii.
Dalej jest jeszcze ciekawiej. Okazuje się, że firmy nie cenią ich wcale za ich rzekomą wybitną inteligencje a po prostu za to, że są tańsi niż amerykanie i jako osoby nowo przybyłe mają mniej wymagań.
Co do opanowania doliny krzemowej…
Okazuje się, że Hindusi masowo stosują nepotyzm i zawsze wspierają swoich ziomków. W pracy nie są ważne twoje umiejętności a kolor skóry. Znów zupełnie jak w UK.
Gazeta nie precyzuje o jaki przedział czasowy chodzi ale podaje, że czarni i Latynosi wytoczyli już ponad dwa tysiące spraw dotyczących dyskryminacji w miejscu pracy. Białych można dyskryminować?
Tak więc sukces hindusów w wielu firmach to często nie efekt ich ciężkiej pracy ale rasizmu i nepotyzmu.
Wreszcie na koniec.
Partia Republikańska była otwarta na imigrację z Azji już od lat 90tych. Azjaci mieli być naturalnymi konserwatystami tyle, że innego koloru skóry.
Rzeczywistość okazała się inna jeśli idzie o Hindusów. Mniej niż 30% z nich głosuje na republikanów. Według przytoczonych przez pismo badań Ameryka jest dla nich zbyt biała i zbyt chrześcijańska! Zamykają się więc we własnym getcie.
Robią więc dokładnie to samo co robią w Wielkiej Brytanii.
Smutne jest to, że ktoś kto przyjeżdża dobrowolnie do jakiegoś kraju zamiast dostosować się wymaga od gospodarza by ten dostosował się do gościa.
Tak więc emigracja Hinduska nie złagodziła napięć rasowych w USA. Stało się dokładnie odwrotnie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz